Strona głównaMyOfertaAktualnościButikBlogGaleriaKontaktpoczta
Blog
Daria


Dorota


Iza


Magda


Daria
2017 - 09 - 24
Gdzie ucieka nasza energia życiowa?
Witam serdecznie czytelników bloga. Zgodnie z zapowiedzią w mojej części będzie rozwojowo, dlatego zapraszam wszystkich, którzy zainteresowani są braniem z życia pełnymi garściami, chcą dostrzegać powody do radości każdego dnia oraz brać sprawy we własne ręce.




Dzisiaj zaczynam od tego, bo temat na czasie. Zaobserwowałam, że jego aktualność można odnotować przez okrągły rok. Ludzie skarżą się na brak chęci, siły czy motywacji do robienia czegoś poza tym, co zrobić muszą bezwzględnie, jak jeść, pić, spać i pracować zawodowo.
Jeśli jednak sprawa dotyczy pozostałych aktywności, bardzo często brak nam zwyczajnie energii.

Jeszcze niedawno winą można było obarczyć przesilenie wiosenne i zmianę czasu, niedługo zacznie się przesilenie jesienne uwieńczone również tą mniej lubianą zmianą czasu na zimowy. Aktualnie kończy się lato, które tego roku nie rozpieszczało. Dookoła ludzie narzekali na niska temperaturę, opady i brak słońca. Za chwilę powodem do niezadowolenia będzie coraz krótszy dzień i jeszcze mniej chęci na cokolwiek. Ile razy zdarzało się nam myśleć „żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce”? Albo uzależniać swoje samopoczucie od pogody właśnie? Bo jeśli rzeczywiście tylko gdy słońce świeci to chce nam się żyć i robić różne rzeczy, to biorąc pod uwagę nasłonecznienie
w naszym kraju, należałoby się wyprowadzić lub spróbować funkcjonować jak niedźwiedź
i wyłączać się na czas zimowej pluchy.
Taki sposób myślenia nie sprzyja nam, a wręcz odbiera energię. Myślimy o tym jak jest nieciekawie za oknem, udzielamy się w rozmowie, w której tematem przewodnim jest narzekanie i licytowanie się kto ma gorzej lub komu jest trudniej. I nic dziwnego, że po czymś takim nie czujemy się najlepiej i nie mamy chęci lub siły choćby na spacer czy rower z dzieckiem.

Jak więc uwolnić się od takich zgubnych przekonań?
Na początek powinniśmy sobie uświadomić, że to o czym myślimy, wpływa na to, jak się czujemy. Jeżeli zatem, złapiemy się na tym, że na głos lub w myślach narzekamy na cokolwiek lub myślimy o czymś negatywnie, zastanówmy się czy mamy na to jakiś wpływ. Jeżeli możemy coś zmienić, zróbmy to. Jeżeli sytuacji nie możemy zmienić, zadecydujmy świadomie jak zareagować. Pogoda jest od nas niezależna, ale od nas zależy, czy pogoda będzie wpływać na nasze samopoczucie. Miejmy swoją własną pogodę. To co nas osłabia i odbiera energię, to nasza reakcja na okoliczności, których doświadczamy, w tym reakcja na pogodę. Nie na wszystko co nam się przydarza możemy wpłynąć. Za to od nas zależy, jak zareagujemy i jakie w konsekwencji będziemy mieli samopoczucie.
Nie jest łatwo działać w ten sposób bo wymaga to, by pomiędzy bodźcem, a naszą reakcją nastąpił wybór w jaki sposób chcemy zareagować. Ale zapewniam, że można to wyćwiczyć. I warto.

Zainteresowanych tematem lub chęcią przetrenowania zapraszam do kontaktu wizytówka.
W związku ze zbliżającą się wielkimi krokami jesienią, życzę wszystkim czytelnikom pogody ducha!


Daria Drozd - Life Coach, Trener rozwoju


Strona główna | My | Polityka prywatności
SZYBKI KONTAKT:
Salon Piękności Isabell
91 577 81 81